Niestety, kolektory słoneczne raczej nigdy nie zaspokoją naszych coraz większych potrzeb energetycznych. Trzeba sobie zdać sprawę, iż te źródła energii są bardzo mało wydajne i ich zastosowanie ma znaczenie raczej uzupełniające i wspomagające zasilanie w energię z klasycznej sieci energetyczne.
Można nawet stwierdzić, że kolektory słoneczne to raczej taka ciekawostka technologiczna czy nawet zabawka niż poważne źródło energii. To samo zresztą dotyczy wszelkich elektrowni wiatrowych, energii z biomasy czy różne urządzenia wykorzystujące na przykład ciepło z wnętrza ziemi. Wszystkie te źródła stanowią niewielki procent całości naszego zapotrzebowania na energię.
Coraz większe zanieczyszczenie środowiska spowodowane spalaniem w elektrowniach paliw kopalnych spowodowało, iż zaczęto poszukiwać jakiś innych rozwiązań, które pozwolą produkować energię bez obciążania środowiska. Rozwiązaniem mogą być kolektory słoneczne czyli urządzenia zamieniające energię słoneczną docierającą do nas z kosmosu na energię cieplną lub bezpośrednio na energię elektryczną.
Jest na kolektory słoneczne dofinansowanie z funduszy strukturalnych Unii Europejskiej, a więc całe przedsięwzięcie staje się opłacalne pomimo nadal wysokich cen na tego typu urządzenia. Dotacja sięga pięćdziesięciu procent poniesionych kosztów, więc kolektory słoneczne stają się osiągalne nawet dla przeciętnego zjadacza chleba. I dlatego też kolektory słoneczne widzimy na coraz większej ilości dachów domów jednorodzinnych.
Alternatywne źródła energii zaczynają stanowić coraz większy segment rynku energetycznego. Zwłaszcza ostatnio świat coraz bardziej rozgląda się za jakimś zamiennikiem dla węgla kamiennego i ropy naftowej. Pomysłów jest wiele, jednak nie znaleziono jak na razie skutecznych zamienników dla klasycznej, „brudnej” energetyki. Energia z biomasy (wierzba energetyczna, olej rzepakowy), energia z wnętrza ziemi (pompy wodne) czy kolektory słoneczne to tylko niektóre z wielu alternatywnych źródeł energii.